Przezabawna, pełna specyficznego, niemal slapstickowego humoru komedia, będąca zarazem wspaniałym hołdem złożonym klasykom studia braci Shaw i Golden Harvest. Inteligentna gra konwencją, imponujące sceny walk, niewybredny humor i nostalgia za przeszłością hongkońskiego przemysłu filmowego przyniosły Gallants (2010) tytuł najlepszego rodzimego obrazu roku!

Więcej …
SEARCH
Reklama
Wejdź w zakładkę 'archiwum' i pobierz dowolny numer magazynu w PDF, bądź kliknij niebieski button poniżej i ściągnij ostatnie wydanie benshi.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Agrarian Utopia

agrarian-utopia1

Agrarian Utopia ukazuje Tajlandię, jakiej trudno szukać w turystycznych folderach, zachwalających uroki krainy tysiąca uśmiechów. Ale nawet mimo to prowincjonalne pejzaże w filmie Uruphonga Raksasada nadal zachwycają swym pięknem. Tyle, że w tym wypadku są niczym ironiczny komentarz do historii ciężkiego życia tajskich wieśniaków.

Fantastycznie sfotografowany Agrarian Utopia sprawia wrażenie prawdziwego dokumentu, którego bohaterem jest tajska prowincja i zamieszkujący ją ludzie. Bez względu na czas (okres polityczny, czy porę roku) wieśniacy wciąż borykają się z biedą, która zdaje się kierować ich życiem. Jest ona niezmienna niczym sama wieś i agrokultura, mająca w Tajlandii długą tradycję. Jednak w obliczu kapitalistycznych zmian (czasu obietnic wyborczych, bankowych kredytów) dla wsi nadchodzi jeszcze trudniejszy okres. Chłopi z powodu długów tracą ziemie i domy, a całe rodziny stają w obliczu niepewności. Jedyne co im pozostaje to uprawiać pola właścicieli ziemskich, którzy płacą im niewielką część ze sprzedanych zbiorów. A praca na roli trwa bez przerwy przez cały rok od świtu do zmierzchu, angażując przy tym całe rodziny. Właśnie z dwóch takich rodzin Uruphong Raksasad uczynił bohaterów debiutu fabularnego Agrarian Utopia.

agrarian-utopia3

Obie rodziny mieszkają razem, zajmując się przydzielonymi im polami z uprawą ryżu, zboża i grzybów. Pracują ciężko i mimo że widzą beznadzieję sytuacji, w której się znaleźli, wcale nie narzekają. Ich siła ducha naprawdę imponuje, tym bardziej, gdy uświadomić sobie ogrom nieszczęścia, który ich spotkał. Wieśniacy żyją z dnia na dzień. Wiąże się to nie tylko z ich ciężką , ale i monotonną pracą na roli, ale również z kłopotami finansowymi, dyktującymi ich życiem. Są tak biedni, że nie stać ich na kupowanie jedzenia, przez co jedynym wyjściem jest czerpanie z dóbr natury. Jedzą więc pękate larwy, pieczone szczury, wspinają się wysoko na drzewa po słodki miód, którego bronią zawzięte pszczoły, a nawet polują na bezpańskiego psa, który błąka się po ich polach. Pieniądz jest tak cenny, że nawet w chorobie nie wydają go na leki, a tym bardziej na tak zbędne przedmioty jak dziecięce zabawki (dzieci zadowolić się muszą zabawą z brzęczącymi cykadami lub zabawą w błocie).

agrarian-utopia2

Agrarian Utopia mówi również o starciu tradycji z nowoczesnością, wsi z miastem, a także dwóch światopoglądów – tego reprezentowanego przez chłopów oraz reprezentowanego przez nauczyciela. Chłopi uznają zasady szybkiej uprawy opartej na sztucznym, kontrolowanym wzroście opracowanym u zarania rolnictwa (oranie i nawadnianie pól) oraz wraz z technologicznym rozwojem (wspomaganie upraw chemią – nawozy sztuczne itp.), co wynika z ekonomii – im więcej „wytworzą”, tym więcej zarobią. W przeciwieństwie do nich nauczyciel, który opuścił miasto, by oddać się życiu w zgodzie z naturą, uprawia swe pola pozostawiając je niemal same sobie. Jego podejście do roli w oczach chłopów jest szalone. Tego typu „rolnictwo”, w którym rola człowieka ogranicza się tylko do zbioru upraw, jest mało efektywne, bo cykl dojrzewania plonów trwa znacznie dłużej, a przy tym więcej ginie (np.: od szkodników). Nauczyciel kieruje się jednak ideą harmonii i jedności z naturą, w którą się nie ingeruje. Jego pola nie są zaaranżowane, wszystko rośnie, gdzie ma ochotę, a ptaki i owady wyjadają część plonów. Nie ma to jednak dla niego znaczenia, ponieważ nie zależy mu na zarabianiu na swych uprawach – chce je mieć jedynie na własny użytek, by móc stać się samowystarczalnym. Jego priorytetem jest ochrona środowiska (nie używa chemikaliów) i rewitalizacji lasów, które wycinane są pod rozrastające się lasy (zakłada szkółkę leśną). Mimo szlachetnych pobudek, jakimi nauczyciel się kieruje, jego podejście jest tytułową utopią, która w nowoczesnym, cywilizowanym świecie nie ma szansy bytu. Najlepiej rozumieją to chłopi, którzy wiedzą, że takie uprawianie pól, może wyżywi ich rodziny, ale nie pozwoli na wyjście z długów, czy korzystanie chociażby z pomocy medycznej. Z tego powodu wieśniakom nie pozostaje nic innego niż udać się do miasta, które zaoferować im może więcej niż upadająca wieś. Ich tradycyjny styl życia umiera i nawet spoglądający ze wzgórza Budda nie jest w stanie tego zmienić. Kres jest nieunikniony, a efektem będzie jeszcze większa ekspansja miast, a tym samym kurczenie się dżungli, czy obszarów rolniczych.

agrarian-utopia4

Uruphong Raksasad przyznaje, że całe życie odczuwa silną więź z prowincją. Sam pochodzi z chłopskiej rodziny i mimo swej wieloletniej kariery w branży filmowej (montażysta) nigdy nie zapomniał o swych korzeniach. Stąd jego krótkometrażówki, czy dokument Stories From the North, czy fabularny debiut dotykają problemu wsi. I także w Agrarian Utopia pomimo jego niewątpliwej wartości wizualnej, piękne wiejskie pejzaże zdają się być ironicznym komentarzem, opresją wobec człowieka.

Sawan baan na / Agrarian Utopia
Uruphong Raksasad
2009