Mary i Max | benshi MAGAZYN FILMOWY - kino, recenzje, filmBenshi
Niskobudżetowy, nakręcony w zaledwie 9 dni Mój czarodziej(My Magic) Erica Khoo przedstawia szorstką rzeczywistość, w którą wkrada się odrobina magii. Świat staje się mniej wyzuty z uczuć, a opowiadaną historię stać nawet na przewrotny happy end.
Historia niecodziennej przyjaźni dwójki niezwykłych ludzi. Wszystko w tej relacji jest wyjątkowe, począwszy od samych bohaterów. Są nimi tytułowi Mary i Max. Co w nich takiego niezwykłego? Chyba właśnie to, że są tak bardzo zwyczajni i obdarzeni drobnymi i większymi dziwactwami (zupełnie jak każdy z nas).
Mary jest zakompleksioną dziewczynką ze słonecznej Australii (zanurzonej w sepii), której oryginalni rodzice oddają się swoim pasjom – ojciec sztuce wypychania martwych zwierząt, z którymi przebywa dłużej niż z członkami własnej rodziny; matka-kleptomanka uzależniona od papierosów i alkoholu, który jest głównym składnikiem jej diety. Ośmioletnia dziewczynka pozostawiona sama sobie postanawia znaleźć sobie przyjaciela, z którym będzie mogła korespondować. Losowo wybrane z książki adresów nazwisko pada na Maxa – czterdziestoczteroletniego Nowojorczyka.
Max jest niemniej oryginalny (może nawet bardziej) niż jego ośmioletni pen friend z Antypodów. Podobnie jak Mary nie ma żadnych znajomych (poza wyimaginowanym przyjacielem), a do tego cierpi na Zespół Aspergera, objawiający się trudnościami w normalnym funkcjonowaniu w społeczeństwie oraz oddawaniu się obsesyjnym zainteresowaniom. Nie mogąc sobie poradzić z utrzymywaniem jakichkolwiek relacji z ludźmi, Max stroni od nich. Nie dziwi więc fakt, że jest otyłym samotnikiem, objadającym się hot dogami i słodyczami. Poza tym z wielką pasją kolekcjonuje figurki postaci z ulubionej kreskówki, a ich skompletowanie jest jego największym marzeniem. Zanurzona w szarościach metropolia jest dla niego niezbyt przyjaznym miejscem, zamieszkanym przez ludzi, których Max nie potrafi zrozumieć. Jednak nadchodzące z Australii listy stają się jego szansą na pogodzenie się ze sobą, przezwyciężenie swoich słabości i otwarciem się na świat.
Mary i Max - animowany film Adama Elliota(autora oscarowego Harvey Krumpeta) to pełna czarnego, ale i ciepłego humoru historia wydawałoby się niemożliwej przyjaźni. Przybiera ona postać wspaniale zrealizowanej opowieści, której głównym atutem są barwne i obdarzone uroczymi dziwactwami postaci. Dzięki fantastycznej grze aktorów podkładających głosy Mary i Maxa (Toni Collettei genialny Philip Seymour Hoffman), jak również pozostałych postaci (Eric Bana i legendarny komik Barry Humphries) osobowości filmowych bohaterów nabierają niezwykle wyrazistych kształtów.