Imponujący film! Bardzo odważne i doprawdy przepiękne dzieło Lee Chang-donga niewątpliwie należy do najlepszych koreańskich filmów w ogóle. Niezwykła, porywająca historia i rewelacyjne kreacje aktorskie nie pozwalają przejść obok Oazy obojętnie! Jednym słowem dzieło wybitne!

Więcej …
SEARCH
Reklama
Wejdź w zakładkę 'archiwum' i pobierz dowolny numer magazynu w PDF, bądź kliknij niebieski button poniżej i ściągnij ostatnie wydanie benshi.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Be With Me (Eric Khoo)

be_with_me3

Czterowątkowa historia, która poprzez samotność ukazuje różne odcienie miłości. Młodzieńcza fascynacja, chorobliwa obsesja, dozgonne przywiązanie i pełna nadziei miłość do życia.

Be With Me Erica Khoo składa się z czterech opowieści – trzech fikcyjnych i jednej prawdziwej, inspirowanej życiem niewidzącej i głuchoniemej nauczycielki. Z początku wątki subtelnie przeplatają się, tworząc ciekawą kompozycję. To właśnie ta część filmu wypada najlepiej. Dzieje się tak głównie dzięki czysto wizualnemu sposobowi opowiadania, który do minimum ogranicza dialog. Milczący bohaterowie, potęgują wrażenie samotności, której doznają. Ale to właśnie dzięki niej Be With Me traktuje o miłości, przybierającej wiele postaci.

be_with_me

Z jednej strony mamy przeraźliwie samotnego, pogardzanego przez rodzinę grubego ochroniarza, pałającego sekretną miłością do eleganckiej kobiety oraz historię lesbijskiej i niespełnionej miłości nastolatki, która nie radząc sobie z odrzuceniem, skacze z dachu. Z drugiej wątek starego sklepikarza, który po śmierci żony nie potrafi wrócić do normalnego życia, izolując się od świata. Te trzy fikcyjne opowieści skonfrontowane są z prawdziwą historią Theresy Chan. Jej inspirujące życie jest dowodem na to, jak dużo człowiek jest w stanie znieść, choć zdaje mu się, że na nic nie ma już nadziei. Theresa w dzieciństwie traci wzrok i słuch, tracąc w efekcie kontakt ze światem. A jednak mimo tego, udało jej się zdobyć wykształcenie, podróżować po świecie i pomagać innym. Doświadczyła również miłości i związanego z nią ogromnego cierpienia, gdy zmarł jej ukochany. Pomimo tego bólu Theresa stawiła czoła przeciwnościom losu, oddając się pracy w ośrodku dla dzieci dotkniętych ślepotą.

be_with_me2

I właśnie ta fascynująca historia Theresy Chan powoduje, że film nie jest spójny. Z początku idealnie przeplatane fikcyjne wątki, które przez powolny rytm, zdjęcia o dużej ilości zbliżeń i delikatną muzykę wprowadzają do filmu określoną atmosferę, nagle przerwane zostają przez zupełnie odstającą od nich historię kalekiej nauczycielki. I mimo, że interesująca, to rozbijająca stylistyczną spójność. Szczerze przejmująca, ale równocześnie rujnująca wytworzoną dotychczas dramaturgię. Historia ta opowiedziana jest poprzez ogromną ilość napisów, które stale towarzyszą niemym kadrom. Pozostałe wątki rozwijają się przy pomocy obrazu, nie słowa. Dzięki temu są bardziej sugestywne, kreują spójną atmosferę. Niestety w obliczu długiej i zupełnie odmiennej historii kalekiej nauczycielki trzy fikcyjne wątki tracą na wyrazistości. Problem ten szczególnie dotyczy opowieści o stale objadającym się ochroniarzu i chorej z miłości dziewczynie. Oba wątki zakończone zostają w pośpiechu, jakby bez większego pomysłu. Co więcej tracą na swym oryginalnym znaczeniu i sile wyrazu w zestawieniu z bogatą w niezwykłe wydarzenia opowieścią Theresy Chan. Lepiej wypada wątek starego sklepikarza, który czytając autobiografię upośledzonej nauczycielki, odnajduje w sobie siłę, by po śmierci ukochanej żony żyć dalej.

Niemałe znaczenie odgrywa w filmie motyw jedzenia. W azjatyckich kulturach odgrywa ono ważną rolę – spożywane wspólnie jednoczy i świadczy o trwałych więzach między ludźmi. Stąd w historii zakochanej nastolatki, wspólne posiłki przedstawiają szczęście i bliskość, jakich doświadczają zauroczone sobą dziewczęta. W wątku ochroniarza jest ono spożywane przez bohatera w pojedynkę, co podkreśla jego samotność. Dopiero opowieść o starym sklepikarzu przynosi nadzieję. Przygotowywane dla Theresy przepyszne dania, stają się dla niego pierwszym krokiem, prowadzącym do przezwyciężenia bólu po śmierci żony. Gotowanie pozwoli mężczyźnie ponownie otworzyć się na świat i dostrzec w życiu promyk nadziei.

be_with_me1

Be With Me jest filmem nierównym. Mimo że jako całość nie jest wypada najlepiej, jego poszczególne wątki przynoszą prawdziwą satysfakcję. Eric Khoo wykazał się dużą wrażliwością opowiadając o miłości, odrzuceniu, czy przeraźliwej samotności swoich bohaterów. Widz nawiązuje z nimi emocjonalną więź, nie tylko śledzi ich historie, ale przeżywa je wraz z nimi. To zasługa subtelnego rytmu, odpowiedniego kadrowania i oryginalnego spojrzenia reżysera na bohaterów i ich rzeczywistość. Be With Me to mały film o wielkim potencjale – szkoda tylko, że nie w pełni wykorzystanym.

Tekst pochodzi z magazynu benshi #2 11/2009

Przeczytaj recenzje pozostałych filmów Erica Khoo:

Mój czarodziej (My Magic) - kliknij tutaj

Mee Pok Man - kliknij tutaj

Be With Me
Eric Khoo
2005