Film Neilla Blomkampa nie jest arcydziełem, jak chcą jego wielcy zwolennicy, ale przyznać trzeba, że robi duże wrażenie. I to wcale nie efektami specjalnymi, a nowatorskim, świeżym spojrzeniem na gatunek science fiction.

Więcej …
SEARCH
Reklama
Wejdź w zakładkę 'archiwum' i pobierz dowolny numer magazynu w PDF, bądź kliknij niebieski button poniżej i ściągnij ostatnie wydanie benshi.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Green For Danger

green-for-danger

Angielski thriller Green for Danger (1946), mimo upływu sześciu dekad, nadal dostarcza widzom dużo przyjemności. Jest tu morderstwo, wciągająca intryga, barwne postaci i spora dawka humoru. A wszystko zaczyna się od tajemniczej śmierci listonosza podczas operacji w szpitalu. Kto jest mordercą i jaki miał motyw?

Film rozpoczyna narracja z offu inspektora Cockrilla, który wprowadza widza na scenę zbrodni (szpital), przedstawiając jednocześnie jej aktorów (lekarzy i pielęgniarki). Akcja toczy się w 1944 roku w prowincjonalnym angielskim miasteczku, bombardowanym przez niemieckie rakiety V-1, gdzie lekarze z lokalnego szpitala mają masę pracy, walcząc o życie wyciągniętych z ruin ludzi. Inspektor Cockrill już na początku filmu informuje nas, że jedną z ofiar rakiet był listonosz Joseph Higgins, który następnie w tajemniczych okolicznościach zmarł na stole operacyjnym. Ale jeszcze nie ta śmierć sprowadza inspektora do prowincjonalnego szpitala. Niewytłumaczalny zgon Higginsa uznano bowiem za nieszczęśliwy wypadek, niewymagający powiadamiania policji. Ale ta niejasna śmierć doprowadza wkrótce do oczywistego już morderstwa. Wówczas na scenę wkracza inspektor Cockrill, a film z dramatu zamienia się w thriller.

green-for-danger2 


Wraz z inspektorem policji wkracza lekki, czasem absurdalny humor, który staje się doskonałą przeciwwagą dla scen napięcia i suspensu. Jednocześnie postać Cockrilla łączy w sobie cechy detektywa Poirot (przenikliwość) i znacznie późniejszego Columbo (zabawne i niekonwencjonalne metody śledcze). I tak inspektor z Green for Danger z jednej strony jest poważnie zaangażowany w rozwikłanie zagadki morderstwa, z drugiej, trzyma do sprawy zdrowy dystans, nieźle się przy tym bawiąc. Jego metody nierzadko szokują objętych śledztwem lekarzy i pielęgniarki, dostarczając przy tym dużo przyjemności widzom (nie mówiąc już o samym detektywie

Fabuła filmu jak na półtoragodzinny film jest dość rozbudowana w wątki poboczne, które jednak czynią świat bardziej złożonym, dając jednocześnie wszystkim podejrzanym motywów do dokonania zbrodni. A dotyczy ona morderstwa jednej z pielęgniarek, biorącej udział w feralnej operacji Higginsa, która wiedziała, że śmierć listonosza nie była tragiczną pomyłką, lecz zaplanowanym zabójstwem. I tak pielęgniarka, która wiedziała za dużo, zostaje zadźgana nożem, a do akcji wkracza inteligentny (choć czasem ciapowaty) inspektor Cockrill.


Green for Danger ze swymi klimatycznymi zdjęciami, odpowiednio ilustracyjną muzyką symfoniczną, wyjątkowo ciekawą i oryginalną intrygą, doskonałą grą Alastaira Sima w roli inspektora oraz sprawną reżyserią Sidney'a Gilliata bez dwóch zdań przetrwał próbę czasu i nadal dostarcza rozrywki na najwyższym poziomie. Dla miłośników kryminałów z nienachlanym poczuciem humoru pozycja obowiązkowa!

Green for Danger
Sidney Gilliat
1946