Eric Khoo swym pełnometrażowym debiutem Mee Pok Man wskrzesił singapurską kinematografię, która zdawała się być pogrążona w niebycie. Jest to jednocześnie ważny film w kontekście społeczno-obyczajowym, bowiem Khoo skupia się na tym, o czym głośno się nie mówiło.

Więcej …
SEARCH
Reklama
Wejdź w zakładkę 'archiwum' i pobierz dowolny numer magazynu w PDF, bądź kliknij niebieski button poniżej i ściągnij ostatnie wydanie benshi.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Rykszarz (H.Inagaki)

rykszarz0

Złoty Lew weneckiego festiwalu w roku 1958 roku przypadł japońskiemu Rykszarzowi w reżyserii Hiroshiego Inagakiego i z Toshiro Mifune w roli głównej. Jest to piękna opowieść o przyjaźni, oddaniu, człowieczeństwie i bezinteresownie niesionej pomocy.

Japonia, lata 10. XX wieku. Matsugoro (w tej roli jak zawsze charyzmatyczny Mifune) jest miejscowym awanturnikiem, który stale wpada w tarapaty. Na każdym kroku podkreśla swą niezależność i to, jaki jest ważny, choć w rzeczywistości jest jedynie zwykłym rykszarzem. Bohater nie stroni od alkoholu, ani od bójek, w których nie ma sobie równych. Mimo zarozumiałości, aroganctwa i wszystkich słabości, w głębi ducha Matsugoro jest dobrym człowiekiem – nie dane mu było tylko tego okazać. Okazja nadchodzi zupełnie przypadkiem, gdy bohater natyka się na rannego chłopca, który spadł z drzewa. Niezwłocznie zawozi go do matki – żony oficera cesarskiej armii – która za okazaną pomoc chce go nagrodzić. Mimo nalegań Matsugoro odmawia przyjęcia pieniędzy. Swym bezinteresownym czynem imponuje oficerowi, który w dowodzie uznania zaprasza rykszarza do domu. Mimo różnic klasowych mężczyźni dobrze się dogadują i przyjemnie spędzają czas w swoim towarzystwie. Wkrótce jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, oficer umiera na ciężką chorobę. Nad jego grobem Matsugoro obiecuje proszącej go wdowie, że pomoże jej w wychowaniu syna na prawdziwego mężczyznę.

rykszarz

Lata mijają i więź rykszarza z chłopcem zacieśnia się mocno. Od czasu, gdy pomaga owdowiałej kobiecie w wychowywaniu syna i drobnych obowiązkach domowych, Matsugoro zupełnie zrywa ze swoim awanturniczym trybem życia. Całą swą energię przeznacza na bezinteresowną opiekę nad chłopcem, o którego troszczy się jak o własnego syna. Także kobietę darzy pewnym uczuciem, ale nie jest na tyle śmiały, by jej to okazać. Z czasem zaczynają pojawiać się sygnały, które uświadamiają rykszarzowi, że rodzina, której z całego serca pomagał, nadal widzi dzielące ich różnice. Gdy chłopiec dorasta, zaczyna się wstydzić biednego rykszarza. Ponadto przy jego wysokiej pozycji społecznej nie przystoi, by Matsugoro mówił do niego po imieniu – wypada, by używał jego imienia z okazującym szacunek sufiksem –san. Ale pomimo tej nieświadomej niewdzięczności ze strony wdowy i jej syna, bohater nadal okazuje im wielkie uczucie, będąc gotów do każdej pomocy. Dopiero śmierć rykszarza pozwoli wdowie zrozumieć, jak szczerą miłością darzył jej rodzinę.

rykszarz1

Rykszarz urzeka prostotą, lekkim rytmem narracji i daleką od trywialności fabułą. Reżyser nie gra na sentymentalną nutę, pozwalając opowieści naturalnie się rozwijać. Nie ma tu żadnego szantażu emocjonalnego, czy łatwej manipulacji uczuciami widza przy pomocy postaci dziecka. W zamian Inagaki stawia na bogate psychologicznie postaci i ich wzajemne relacje. W ten sposób duża odpowiedzialność za powodzenie filmu spadła na odtwórcę głównej roli. Dzięki ogromnemu talentowi Toshiro Mifune zadanie, jakiego się podjął, wydaje się dziecinnie proste. Wielki film. Warto!

Rykszarz / Muhomatsu no issho / The Rickshaw Man
Hiroshi Inagaki
1958