Historia niecodziennej przyjaźni dwójki niezwykłych ludzi. Wszystko w tej relacji jest wyjątkowe, począwszy od samych bohaterów. Są nimi tytułowi Mary i Max. Co w nich takiego niezwykłego? Chyba właśnie to, że są tak bardzo zwyczajni i obdarzeni drobnymi i większymi dziwactwami (zupełnie jak każdy z nas).

Więcej …
SEARCH
Reklama
Wejdź w zakładkę 'archiwum' i pobierz dowolny numer magazynu w PDF, bądź kliknij niebieski button poniżej i ściągnij ostatnie wydanie benshi.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Pożegnania

poegnania

Japońskie „pożegnania” mają znamiona pięknej sztuki, która swą maestrią budzi podziw i daje ukojenie. Pożegnania Yojiro Takity to subtelny film z lekkością traktujący o rzeczach ostatecznych.

Daigo jest wiolonczelistą w właśnie rozwiązanej tokijskiej orkiestrze. Wraz z żoną wraca do rodzinnego miasta, gdzie rozpoczyna poszukiwania pracy. Trafia na ogłoszenie firmy, planującej podróże. W rzeczywistości podróże są tymi ostatecznymi, a sama agencja prowadzi uroczyste ceremonie przygotowania zmarłego do złożenia w trumnie. Daigo staje przed podjęciem poważnej decyzji.
Śmierć dla bohatera jest czymś obcym, czymś, co budzi lęk, niepewność, a nawet obrzydzenie. Uczucia te szczególnie silne są na początku jego zawodowej drogi, która wiąże się z obcowaniem ze zwłokami – czymś, co uważa się za „nieczyste”. To prowadzi do konfliktu z wyrozumiałą dotąd żoną i przyjacielem z dawnych lat. Ci, których nie dotknęła osobista tragedia – śmierć bliskich – nie potrafią zrozumieć charakteru pracy Daigo. W zwłokach nie widzą człowieka, a martwe ciało w procesie rozkładu, które budzi jedynie odrazę. Z początku pogląd ten podziela sam bohater, nie mogąc poradzić sobie z tak bezpośrednim kontaktem ze zmarłymi. Pracę zaczyna od trudnego przypadku – martwej od dwóch tygodni starej kobiety. Dla Daigo jest ona źródłem obrzydliwego zapachu, które wzbudza mdłości. Z czasem bohater „oswoi się” ze zmarłymi, zacznie dostrzegać w nich ludzi, nie zwłoki. Traktować ich będzie z najwyższym szacunkiem, przygotowując do ostatniej drogi. Jednocześnie zrozumie, że noukan jest jego przeznaczeniem, drogą życiową, którą chce podążać z oddaniem i godnością. Do swego wyboru pozostanie mu przekonać żonę, która widzi w nim jedynie hańbę. Jednak w obliczu tragedii bliscy dostrzegą wagę, piękno i niezwykły charakter pracy Daigo. Wówczas bohater będzie musiał jeszcze uporać się z własnymi uczuciami, pamięcią i żalem do ojca, który porzucił go w dzieciństwie.



Pożegnania to piękny film, który podejmując temat śmierci, mówi jednocześnie o życiu. Paradoksalnie to ci, którzy pozostają przy życiu, muszą zmierzyć się z cierpieniem i aby móc żyć dalej, muszą pożegnać się ze zmarłym, pozwolić mu odejść. Jedynie wtedy są w stanie pogodzić się z okrutnym losem i odczuć wewnętrzny spokój. Mimo, że Daigo, podczas wykonywania swojej pracy, jest świadkiem wielu takich pożegnań, osobiście tego nie doświadczył. Dziadkowie umarli zanim się urodził, nie był obecny na ceremonii pogrzebowej swojej matki, a od ojca nie miał wieści od czasu, gdy ten porzucił rodzinę. Pogrzebane w sercu wspomnienie o ojcu, ożywa wraz z powrotem w rodzinne strony i z czasem nadchodzi moment wybaczenia oraz przepełnionego szczerym uczuciem pożegnania...

[fragment artykułu z drugiego numeru magazynu benshi – reszta do ściągnięcia w PDF 2 - 11/2009]

Pożegnania / Okuribito / Departures
Yojiro Takita
2008